Najlepsze filmy obejrzane do tej pory w 2017 roku

by - niedziela, sierpnia 13, 2017


Kiedy podjęłyśmy decyzje o reaktywacji bloga i przeprowadzałyśmy burzę mózgu żeby zebrać pomysły na potencjalne posty, od razu wiedziałyśmy, że tematyka filmów będzie często gościć na Razem kulturalnie. Zakupienie karty Unlimited (o której Kala pisała już tutaj) sprawiło, że ów temat stał się nam wyjątkowo bliski. Nie tylko z zainteresowaniem przeglądałyśmy kinowe premiery, ale także zaczęłyśmy nadrabiać niektóre starsze tytuły (z ostatnich kilku lat). Korzystając z tego, że wciąż czeka nas jeszcze perspektywa kilku miesięcy 2017 roku, postanowiłyśmy przygotować zestawienie dziesięciu filmów, które do tej pory (a więc mniej więcej do końca lipca) wywołały na nas największe wrażenie. Postanowiłyśmy nie ograniczać się jedynie do produkcji, których polska dystrybucja przypadała na 2017 rok. Jedynym kryterium było to, że obie musiałyśmy zapoznać się z danym filmem. Czasem było ciężko, bo nasze gusta nie pokrywają się w stu procentach - Kala wciąż rozpacza, że nie znalazło się miejsce dla Lion. Droga do domu, a Panna M,. chętnie zobaczyłaby wśród poniższych tytułów także Whiplasha; no i oczywiście musiałyśmy jakoś uporządkować całą dziesiątkę, ale obie jesteśmy zadowolone z efektu końcowego.


10. Zwierzogród 

Mały spoiler naszego zestawienia, ale Zwierzogród bezkonkurencyjnie okazał się najlepszą animacją jaką miałyśmy okazję obejrzeć z Panną M. do tej pory w 2017 roku (fakt, że w rzeczywistości nie miał zbyt godnego przeciwnika). Z naszej dwójki zawsze to ja chętniej odmładzam się seansem filmów animowanych "dla dzieci", ale cieszę się, że  chociaż tym razem Monika nie czuła się znużona oglądaniem a nawet zgodziła się umieścić ów produkcje w naszym prywatnym rankingu. Bo widzicie, Zwierzogród to dokładnie ten rodzaj animacji, która sprawia, że pomimo dwudziestu dwóch lat wciąż uparcie oglądam bajki - z ciekawą fabułą (która, nawet jeśli powiela pewne motywy, nie robi tego w widoczny na pierwszy rzut oka sposób) przepełnioną zarówno akcją, jak i sporą dawką humoru; z morałem podanym w subtelny, nienachalny sposób; i cudownymi bohaterami, których chyba nie da się nie obdarzyć sympatią. A scena z leniwcami jest moim absolutnym faworytem!

Do bajek podchodzę dość sceptycznie i mówiąc w dużym skrócie trudno powalić mnie jakąś animacją na kolana. A tu proszę takie zaskoczenie. Ciekawa, pouczająca historia z dawką humoru, trafionych tekstów i dobrą muzyką w tle. Zwierzogród trafia z wielką przyjemnością do Top 10 filmów i wielkim serduchem, które potwierdza, że bajki nie muszą być tylko dla dzieci. Bo tak Zwierzogród to film ponadczasowy, do którego z pewnością będę z uśmiechem na twarzy wracać. I tak potwierdzam słowa Kali leniwce rządzą!


9. Sama przeciw wszystkim

Nigdy nie byłam wielbicielką filmów, w których polityka odgrywa znaczącą rolę, dlatego że nie jest to temat, który budzi moje zainteresowanie w życiu prywatnym (żeby nie powiedzieć wprost, że po prostu mnie on nudzi) i już sam fakt, ze przesiedziałam przeszło dwie godziny na seansie Sama przeciw wszystkim bez poczucia znużenia w moim odczuciu był ogromnym sukcesem. Ale nie tylko dlatego ów produkcja trafiła do zestawienia najlepszych filmów. Sama przeciw wszystkim jest po prostu filmem dobrze napisanym - w ciekawy sposób przedstawiający temat lobbingu, pozbawionym nieprzyjemnych dłużyzn i serwującym widzom zaskakujące plot twisty - i jeszcze lepiej zagranym przez Jessikę Chastain. Wiem, że jeden aktor czy aktorka nie jest w stanie udźwignąć filmu, ale Jessica Chastain daje tutaj pełen popis swoich umiejętności i sprawiła, że puściłam w niepamięć pewne mankamenty ów produkcji.

Sama przeciw wszystkim to film, na który bardzo bardzo czekałam. Za każdym razem, podczas zapowiedzi filmu w kinie dawałyśmy sobie z Kalą jasne spojrzenia - TEN film musimy obejrzeć. Jakie było moje pozytywne zaskoczenie po wyjściu z seansu. Mogę to szczerze powiedzieć - Jessica Chastain daje od siebie najwięcej dobrego temu filmowi. Jest bezbłędna w swojej chłodnej, a zarazem bardzo emocjonalnej roli. I właśnie to jest to - film w pewien sposób dawkuje nam emocje, ale stopniowo napięcie wzrasta przez co cały film przesiedziałam z zaciekawieniem w kinowym fotelu czekając na to jak dalej potoczy się akcja. Sama przeciw wszystkim to film nie tylko dla fanów kryminalnych zagadek, ale porcja dobrego kina, które szczere polecam wam nadrobić, jeżeli ktoś ma jeszcze takie zaległości. 


8. Baby driver

Z naszej dwójki tym razem to Panna M. była tą, która opuściła seans bardziej zadowolona. Po fali zachwytu jaka zalała Internet wkrótce po premierze Baby drivera oczekiwałam chyba czegoś odrobinę lepszego (głównie przez przerysowanie fabuły), co nie oznacza, że nie doceniam ów produkcji. Z jakiegoś powodu trafiła w końcu do tego zestawienia. Nie jestem znawcą kinematografii i tym na co głównie zwracam uwagę w trakcie seansu jest fabuła i gra aktorka (no, może jeszcze muzyka), ale nawet taki laik jak ja jest w stanie docenić montaż Baby drivera. Przedstawione w filmie sceny tak idealnie współgrają z muzyką, że wydaje się to niemal niemożliwe. To kino pełne akcji, które po prostu dobrze się ogląda, a ja w końcu mogę przestać uosabiać Ansela  Elgorta jedynie z rolą Gusa w Gwiazd naszych wina.

Tak tak tak mogę szczerze to powiedzieć, że ten film skradł moje serce. Chyba również dlatego, że nie spodziewałam się czegoś tak dobrego - budowanie napięcia, gra aktorska na wysokim poziomie i montaż, który w tym przypadku jest arcydziełem. Oczywiście nie jest to film pozbawiony wad, przykładowo niektóre sceny są silnie przerysowane i hmm przeciągnięte, ale mimo tego siedziałam do ostatniej minuty filmu pod bardzo dużym wrażeniem.



7. La la land

W 2017 roku w końcu udało nam się nadrobić poprzedni film Damiena Chazella - Whiplasha, ale to właśnie La la land przekonał mnie do siebie bardziej i kiedy dyskutowałyśmy z Panną M. jakie tytuły umieścić w tym zestawieniu, byłam nieugięta! Rozumiem dlaczego ów produkcja może się komuś nie podobać, ale równocześnie doskonale wpasowuje się ona w mój gust - zarówno jeśli chodzi o poszczególne elementy, jak i "całościowy obraz". Strasznie podoba mi się estetyka w jakiej utrzymany jest cały film i sposób opowiedzenia historii - pokazanie tego, ze czasami droga do spełnienia marzeń bywa bardzo trudna i że niejednokrotnie za sukcesem stoją ogromne wyrzeczenia. Poza tym mam słabość do gry aktorskiej Ryana Goslinga (a wychodzi na to, że do Emmy Stone trochę też). 

La la land można zaliczyć do koszyka filmów, które albo się kocha albo nienawidzi. Całościowy obraz w moim odczuciu - scenografii, cudownej muzyki (ścieżkę dźwiękową podsłuchuję do dziś) oraz grę aktorską z pewnością można zaliczyć do pierwszego koszyka - filmów które pozostaną w pamięci na dłużej. Historia z pewnością nie spodoba się każdemu (w trakcie seansu słyszałyśmy męskie narzekania na temat zbyt dużej ilości musicalu w filmie), ale przecież taki właśnie miał być :)


6. Jutro będziemy szczęśliwi

Tak jak Zwierzogród był najlepszą animacją jaką oglądałyśmy z Panną M. w tym roku, tak w moim odczuciu Jutro będziemy szczęśliwi jest najlepszą komedią 2017 roku (przynajmniej do tej pory). Współczesne produkcje w tym gatunku bardzo rzadko spełniają moje oczekiwania, dlatego że absolutnie nie przemawia do mnie humor osnuty wokół tematów seksu czy potrzeb fizjologicznych, a ten zaprezentowany w Jutro będziemy szczęśliwi po prostu mnie kupił. Nie obchodzi mnie to jak oderwana od rzeczywistości jest fabuła. Omar Sy po raz kolejny doskonale wcielił się w swoją rolę, a w trakcie seansu, nie ważne czy śmiałam się czy też płakałam, czułam przyjemne ciepło na serduchu i właśnie przez to uczucie ciepła Jutro będziemy szczęśliwi zasłużyło na miejsce w zestawieniu. 

To jeden z ostatnich filmów jaki ostatnio oglądałam w domowym zaciszu, który wywołał kilka łez w moim oku... tak tak choć nie zdarza mi się to często. I choć film jest pozycjonowany jako komedia i nie brakuje w nim dobrego humoru, to w filmie pojawiają się również wątki dodające "dramaturgi" i chwili do refleksji. Do ciekawej, choć nieskomplikowanej historii warto dodać ładne zdjęcia, dobrze dobraną muzykę, co w całościowym rozrachunku daje piękny obrazek - film z przesłaniem. Kto jeszcze nie oglądał niech szybko nadrobi zaległości.


5. Manchaster by the sea

Manchester by the sea jest jednym z pierwszych filmów jakie widziałam w tym roku. Na fali Oscarowych emocji chciałam osobiście przekonać się o "fenomenie" tego obrazu. I chociaż wywołał on na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak w przypadku La la landu, wydaje mi się, że nie jest to produkcja dla każdego. Manchester by the sea to niszowa produkcja, z bardzo powolną, niemal leniwą narracją. Film porusza bardzo trudną problematykę (której nie zdradzę Wam, bo wydaje mi się, że pewien efekt zaskoczenia pozytywnie wpływa na odbiór całego obrazu), a ogromny ładunek emocjonalny w kontraście ze wspomnianą już spokojną atmosferę niemal zwala z nóg.  To nie jest łatwy film i nie powiedziałabym, że jego oglądanie jest przyjemnością, ale zdecydowanie zasługuje na uwagę - prywatnie to chyba moja top 3. A Casey Affleck jest fenomenalny w swojej roli.

Film oglądnęłam po rekomendacji Kali  oraz mnóstwie pozytywnych recenzji, Muszę przyznać, że na początku nie mogłam się "wbić" w klimat filmu, który sam w sobie jest odrobinę hmm mroczny i tajemniczy. Jednak z każdą kolejną minutą filmu Manchaster by the sea wciągało mnie coraz bardziej. Szczerze nie wiem, kiedy minęły ponad dwie godziny seansu. Historia pełna dramaturgii i wzruszeń, trochę tajemnic i nieodpowiedzeń to tylko część z genialnej filmowej całości, która zasługuje na pierwszą piątkę naszego zestawienia. Oczywiście nie mogę zapomnieć o genialnej grze aktorskiej Casey'a Afflecka- majstersztyk :)


4. Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie to jeden z tych filmów, do których zasiadłam z błędnymi oczekiwaniami. Nie wiem co zasugerowało mi, że ów produkcja jest komedią, ale właśnie tego spodziewałam się na początku seansu. O dziwo, wcale nie sprawiło to, że poczułam się rozczarowana. Wręcz przeciwnie, Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie jest w moim odczuciu jednym z milszych zaskoczeń tego roku. Cała historia, skupiona wokół tego jak ogromną skarbnicą wiedzy na nasz temat są telefony komórkowe, dotyka w rzeczywistości wielu tematów związanych ze związkami, rodzicielstwem czy też przyjaźnią. Zdarzają się tam pewne sceny sprawiające wrażenia "przydługich" czy też takie gdzie wkrada się pewne moralizatorstwo, ale i tak to po prostu mądre kino, z doskonałym zakończeniem.

Oj jaki był to dobry film. Nie ukrywam, że w moim osobistym zestawieniu trafiłby jeszcze ciutkę wyżej. Dawno żaden z filmów nie trzymał mnie tak w napięciu, dosłownie do ostatniej minuty,. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to komedia, tak to prawda dawka humoru jest wielka, ale i historia, która niesie za sobą dużo morałów. Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie to nie tylko film o tym jak ważne jest, że małe kłamstwo może nieść za sobą kolejne. Film każdy może interpretować na swój własny sposób. 


3. Ex machina

Klimaty science fiction nie są czymś czego poszukuje zarówno w literaturze, jak i filmach, ale do obejrzenia Ex machiny nakłoniły mnie bardzo pozytywne recenzje (nie wspominając o nominacjach do prestiżowych nagród), jak i obecność Alicii Vikander, którą po roli w Kryptonim UNCLE po prostu uwielbiam. I absolutnie się nie zawiodłam. Ex machina ma taki niesamowity, trochę psychodeliczny klimat. Od samego początku w trakcie oglądania towarzyszy nam pewien niepokój, a wraz z rozwojem fabuły atmosfera tylko gęstnieje. Cytując samą siebie: wplatane w fabułę piękne kadry krajobrazów, muzyka - wszystko to idealnie współgra z całością. Nawet jeśli pojawiają się pewne przydługie, nużące momenty, nie wpływają one znacząco na jakość produkcji. Ex Machina ujmuje jako całość - atmosferą, niezwykle klimatycznym zakończeniem i grą aktorską (z Alicią Vikander na czele). 

Nigdy nie byłam fanką filmu pokroju Ex Machiny i myślałam, że nigdy nie będę. Ale właśnie nigdy nie mów nigdy. Ten film całkowicie zmienił mój pogląd na ten gatunek filmów. Gra aktorska -mistrzostwo, ale dwa elementy, które najbardziej mnie urzekły to scenografia, która świetnie odzwierciedla klimat filmu oraz fakt, że emocje utrzymują się przez cały film. Mogę powiedzieć to szczerze podczas oglądania Ex Machiny miałam ciary na skórze.



2. Wonder woman

Jeżeli chodzi o kino rozrywkowe, Wonder woman zdecydowanie jest moją ulubioną produkcją obejrzaną do tej pory w 2017 roku. Co dziwi mnie tym bardziej, że a) poprzedni tytuł w filmowym uniwersum DC jaki widziałam - Batman v Superman: Świt sprawiedliwości - zupełnie nie przypadł mi do gustu i b) po tylu pozytywnych opiniach, miałam bardzo wysokie oczekiwania. Jednak fakt, że nawet teraz, przeszło miesiąc po obejrzeniu, wciąż rozpamiętuje niektóre sceny i na nowo przeżywam pewne emocje mówi sam za siebie. Wonder woman posiada wszystko czego poszukuję w produkcji o superbohaterach - świetne sceny akcji, odpowiednio wymierzona dawkę humoru i bohaterów, których darzę ogromną sympatią i którym mogę z całej siły kibicować. Gal Gadot jest doskonała jako Diana i Wonder woman, a chemia między nią a Chrisem Pinem jest nie do podrobienia. I love it!

Nie ukrywam, że Wonder Women to film który typowałam na 1 miejsce naszego zestawienia, głównie dlatego, że to nie tylko ciekawy fabularnie film, ale moje największe pozytywne zaskoczenie ostatnich miesięcy. To co najbardziej zapadło mi w pamięć to świetne sceny akcji, bardzo dobra gra aktorów i genialnie dobrana muzyka. Takie kombo nie mogło się nie udać :)


1. Pokój

Kiedy przygotowywałyśmy pierwszy szkic tego zestawienia, Panna M. powiedziała, że koniecznie powinnam jeszcze nadrobić seans Pokoju. Trochę z tym zwlekałam, bo myślałam, że wpierw uda mi się przeczytać książkę Emmy Donoghue (nie udało się), ale w końcu zasiadłam do jego obejrzenia.. I jestem niewymownie wdzięczna Pannie M. Pomimo że w moim odczuciu zwiastun niepotrzebnie spoiluje pewne wydarzenia z drugiej połowy filmu i tak jako całość wywołuje on niesamowite wrażenie. To produkcja trudna do oglądania, ze względu na problematykę jaką porusza i silny ładunek emocjonalny jaki ze sobą niesie (dodatkowo zwiększony przez to, że wydarzenia przedstawione zostają z punktu widzenia pięcioletniego Jacka). Ale zdecydowanie warta każdej poświęconej jej chwili. Doskonałe role Brie Larson i Joan Allen, ale przede wszystkim Jacoba Tremblay'a. Teraz nie mogę się doczekać seansu Wonder jeszcze bardziej!

Pokój to film, z którym dość długo zwlekałam z obejrzeniem i na prawdę nie wiem dlaczego - to prawdziwa perełka wśród filmów, która polecam każdemu. I tak pomimo ze nie zdarza mi się płakać na filmach w przypadku Pokoju nie mogłam się powstrzymać. Ta  historia łapie za serducho i można powiedzieć, że wciąga a 2 godziny filmu mijają nie wiadomo kiedy. Tak jak wspominała Kala radziłabym oglądać ten film w spokoju i ciszy a przede wszystkim skupieniu, bo film dotyka trudnych tematów.

Monika i Karolina

You May Also Like

0 komentarze